Rozkwit polskiego miasta Łódź przypadł na połowę i drugą połowę XIX wieku. Dosłownie na naszych oczach średniowieczna Łódź przekształciła się ze wsi w wielki ośrodek przemysłowy Królestwa Polskiego. Błędem byłoby założenie, że w Łodzi przemysłowej nie było miejsca dla muzyki. Życie muzyczne kwitło tu na całego: odbywały się koncerty, operetki, wodewile, muzycy jednoczyli się w cechach muzycznych, a sami łodzianie kupowali instrumenty muzyczne, by móc organizować w domach wieczory muzyczne – podaje lodz-trend.eu.
Warsztaty muzyków w XIX wieku

W połowie XIX wieku łódzcy muzycy zrzeszali się w tzw. cechach muzycznych, profesjonalnych stowarzyszeniach muzyków ludowych, które istniały w Europie w XVI-XIX wieku. Warsztaty muzyczne istniały obok innych cechów.
Choć w dokumentach historycznych nie ma bezpośredniej wzmianki o tym, że łódzcy muzycy tworzyli cechy, to jednak istnieją podstawy, by sądzić, że pewna organizacja cechowa muzyków w Łodzi istniała w latach sześćdziesiątych XIX wieku. Wynika to z faktu, że Juliusz Günther, który był dyrygentem chóru “Gloria”, 21 listopada 1864 roku wysłał do łódzkiej policji pismo z prośbą o pozwolenie na zorganizowanie całonocnej zabawy w dniu 24 listopada 1864 roku dla „całego zgromadzenia muzykantów”.
Kilka dni wcześniej z podobną prośbą do policji zwrócił się cech szewców z Łodzi, który nazwał się „Zgromadzeniem Szewskim Majstrów i Czeladzi”. Szewcy prosili też o zorganizowanie zabawy dla „całego zgromadzenia”.
W 1867 roku w Łodzi powstała orkiestra miejska. Wielkie starania w tym kierunku poczynił August Heinrich, który był kapelmistrzem „Towarzystwa Muzykalnego”. To on uzyskał od władz miasta zgodę na założenie orkiestry miejskiej. Sam August Heinrich chciał pełnić rolę swego rodzaju miejskiego dyrektora muzycznego, który kierowałby całym życiem muzycznym Łodzi, tj. uczyłby instrumentalistów, organizował koncerty, wydawał zezwolenia na występy na przyjęciach itp. Augustowi Heinrichowi odmówiono jednak objęcia tego stanowiska.
W rzeczywistości koordynatorami życia muzycznego w Łodzi w połowie XIX wieku byli dyrygenci, właściciele restauracji, kawiarni i sal, a także komitety instytucji charytatywnych, szkół i chórów.
Jak wyglądały koncerty w Łodzi

Koncerty były często organizowane przez samych dyrygentów orkiestr i chórów. Robili to po to, aby mieć czym wesprzeć orkiestrę lub chór. Aby przyciągnąć na koncert jak najwięcej gości i uzyskać większy dochód ze sprzedaży biletów, nadchodzące wydarzenie było reklamowane nie tylko na plakatach, ale także w lokalnej prasie. Bilety były rozdawane na występach, w kawiarniach i cukierniach, a nawet od drzwi do drzwi.
Przykładowo, typowym punktem sprzedaży biletów była cukiernia „Szwetysza” na rogu Nowego Rynku i ulicy Konstantynowskiej.
Oferta koncertów w Łodzi w połowie XIX wieku była niezwykle zróżnicowana: koncerty kameralne i chóralne, humorystyczne, benefisowe i charytatywne. Koncerty w Łodzi rozpoczynały się zwykle wieczorem o godzinie 19.30 lub 20.00, rzadziej odbywały się w godzinach 18.00-19.00. W parkach i skwerach zaczynały się zwykle wcześniej – o 15.00.
Koszt biletów na koncert wahał się od 75 ( rzadziej 50) kopiejek do 1,5 rubla. Na przykład za koncerty w ogrodach pobierano od 10 do 50 kopiejek za wstęp, a często w ogóle nie pobierano opłat, licząc na większy zarobek z bufetu.
Dużą pomocą w organizowaniu koncertów były lokalne grupy amatorskie. Choć muzycy z tych grup nie byli profesjonalistami, to występowali na koncertach na poziomie przyjezdnych muzyków, często wypełniając luki w programie.
W połowie XIX wieku łódzkie koncerty składały się głównie z dwóch lub trzech części, z których każda liczyła zwykle cztery numery. Zazwyczaj występy solowych śpiewaków przeplatały się z występami triów i kwartetów wokalnych, solówek instrumentalnych (skrzypce, fortepian, wiolonczela), orkiestr i chórów.
Takie zapowiedzi koncertowe były typowe dla ówczesnej Łodzi:
„Koncert instrumentalny w trzech oddziałach.
W programie znajdzie się Solo na Fortepian, Duet na 2 Fortepiany, Trio na Fortepian, Skrzypce i Wiolonczelę, Kwartety, Kwintety na Fortepian, Orgues-Melodium i Instrumenta rżnięte i sztuki na 2 Fortepiany na 8 rąk”
Koncert muzyczny najczęściej rozpoczynał się uwerturą do opery lub marszem, rzadziej symfonią lub arią operową. Na zakończenie koncertu publiczność mogła usłyszeć solo wokalne lub instrumentalne, trio wokalne, kwartet smyczkowy, chór lub orkiestrę.
Warto zauważyć, że w latach 60. XIX wieku wśród łódzkich kręgów fabrycznych, kupieckich i rzemieślniczych zaczęło rosnąć zapotrzebowanie na wodewile, opery i operetki. Polscy i niemieccy właściciele restauracji i sal bankietowych w Łodzi nie mogli tego nie wykorzystać. Na przykład w ciągu kilku lat, począwszy od 1867 roku, kilkakrotnie gościł w Łodzi Anastazy Trapszy.
Do Łodzi przyjeżdżały także niemieckie zespoły operetkowe. Często gościły w mieście z koncertami i przedstawieniami na zaproszenie wpływowych łódzkich fabrykantów niemieckiego pochodzenia.
Gdzie organizowano koncerty i operetki

Jak wspomniano wyżej, w XIX wieku koncerty w Łodzi organizowano w restauracjach, kawiarniach, parkach, ogrodach, salach bankietowych. Ale nie tylko tam.
Przed wybudowaniem sal teatralnych i koncertowych w Łodzi koncerty orkiestry miejskiej i orkiestr wojskowych odbywały się na Nowym Rynku przed Ratuszem, w Parku Źródliska, na polanach lasów miejskich i w ogródkach dużych restauracji.
Jednym z najstarszych miejsc koncertowych w Łodzi był Paradyz, restauracja otoczona ogrodem, która została wybudowana kosztem Ludwika Geyera, łódzkiego fabrykanta. Paradyz znajdował się przy głównej ulicy Łodzi, Piotrkowskiej 175. Oprócz restauracji i ogrodu znajdowała się tam karczma i mały teatr. Był to swoisty kompleks rozrywkowy XIX wieku.
Odbywały się tu różne zabawy, organizowano koncerty orkiestr i zespołów z solistami, wystawiano operetki. Występowały tu polskie i niemieckie grupy teatralne, a także zagraniczne orkiestry oraz zespoły instrumentalne i wokalne.
Do dnia dzisiejszego po Paradyżu nie ma śladu. W 1977 roku jego pozostałości zostały rozebrane. Na początku XXI wieku od strony Alei Kościuszki wciąż rosną 200-letnie dęby, jedyna pozostałość po miejscu koncertowym zbudowanym przez Ludwika Geyera.
Koncerty i operetki w ówczesnej Łodzi wystawiane były również w teatrach. Szczególnie Teatr Arkadia, wybudowany w 1864 roku przez Fryderyka Sellina, był popularnym miejscem wśród łodzian. Wystawiano w nim nie tylko dramaty, ale także komedie muzyczne i operetki, a także organizowano koncerty w ściśle określone dni tygodnia.
Istniały również sale koncertowe. Do najsłynniejszych należała sala koncertowa Vogla przy ulicy Dzielnej 18 (później pojawiła się tu Filharmonia Łódzka). W 1886 roku Ignacy Vogel wybudował dom koncertowy przy ulicy Narutowicza 20. W sali tej występowały różne zespoły i znani muzycy, m.in. Artur Rubinstein, odbywały się bale, akademie, imprezy charytatywne i wykłady.
Łodzianie kupowali arkusze muzyczne

W połowie XIX wieku zamożni mieszkańcy Łodzi mogli sobie pozwolić na zakup instrumentów muzycznych i nut. Łodzianie kupowali arkusze muzyczne w księgarni Juliusza Arndta, która została otwarta w 1859 roku przy ulicy Piotrkowskiej. Księgarnia często nazywana była księgarnią muzyczną, ponieważ posiadała cały dział nutowy.
Jeśli chodzi o zakup instrumentów muzycznych, to sprowadzano je do Łodzi z innych miast, ale można je było również nabyć w łódzkich fabrykach instrumentów. W mieście działały również prywatne sklepy z instrumentami muzycznymi. Na przykład w 1876 r. M. Götzel otworzył nie tylko warsztat instrumentów dętych miedzianych i drewnianych, ale także sklep z różnymi instrumentami muzycznymi.
Gustaw Naese również w 1876 r. założył sklep muzyczny ze skrzypcami i gitarami. Ponadto Albert Woitinek otworzył w 1877 r. duży sklep muzyczny z różnorodnymi instrumentami, a Ditmar Manasse od 1881 r. prowadził sklep z fortepianami i pianinami przy ówczesnej ulicy Zawadzkiej.
Popyt na instrumenty muzyczne w Łodzi w drugiej połowie XIX wieku świadczył o wzroście kultury muzycznej.





