Związała swoje życie z Łodzią: historia Delfiny Ambroziak, diwy operowej rodem z Ukrainy

Nie jest ona dobrze znana w rodzinnym kraju na Ukrainie, ale jej nazwisko jest powszechnie znane w Polsce. W końcu, kiedy była małą dziewczynką, znalazła się w tym kraju. Miasto Łódź stało się jej schronieniem i domem, w którym osiągnęła wielkie wyżyny w świecie muzyki. Mowa o Delfinie Ambroziak, wybitnej śpiewaczce operowej i primadonnie Teatru Wielkiego w Łodzi.

Więcej o życiu i karierze diwy operowej, która związała swoje życie z Łodzią  można przeczytać na lodz-trend.eu.

Jak przyszła śpiewaczka znalazła się w Łodzi

Przyszła gwiazda opery urodziła się 21 marca 1939 roku w mieście Równe na Ukrainie. Nazwisko panieńskie piosenkarki brzmiało Kowal. Jak sama artystka powiedziała w wywiadzie, jej ojciec był żołnierzem Armii Krajowej.

Mała Delfina nie mieszkała długo w Równym — wkrótce jej ojciec został wysłany do miasta Głowno, które znajduje się niedaleko Łodzi. Cała rodzina podążyła za nim. W 1944 roku naziści aresztowali i zabili ojca Delfiny.

Po zakończeniu II wojny światowej wuj przyszłej śpiewaczki operowej został wiceministrem komunikacji. Ponieważ Warszawa była poważnie zniszczona przez wojnę, większość instytucji rządowych musiała przez jakiś czas pełnić swoje funkcje w Łodzi. Dlatego wujek Delfiny osiedlił się tutaj.

Później sprowadził do Łodzi żonę swojego brata wraz z małą Delfiną oraz jej bratem i siostrą. W ten sposób 6-letnia dziewczynka Delfina Kowal znalazła się w Łodzi, która stała się jej prawdziwym domem.

Piosenkarka wspominała później, że Łódź od pierwszego wejrzenia ją zachwyciła. Już następnego dnia wraz z bratem i siostrą wybrali się do centrum miasta i odwiedzili zoo. Z uśmiechem wspominała, że mama zbeształa, bo wybrali się na wycieczkę bez pozwolenia.

Rodzina Delfiny mieszkała w domu przy al. Kościuszki. Matce nie było łatwo samotnie utrzymywać i wychowywać trójkę dzieci. Na szczęście miała nianię, która pomagała jej przy dzieciach.

Między sportem a muzyką wybrała to drugie

W młodym wieku Delfina interesowała się tańcem, muzyką i koszykówką. Ale wszystko zaczęło się od tańca. Dziewczyna uczęszczała do lokalnej szkoły tańca i marzyła o przeprowadzce do Warszawy, aby profesjonalnie zająć się choreografią. Jednak jej matka była przeciwna planom córki — nie chciała widzieć Delfinę jako tancerki na scenie. Tak więc Delfina zakończyła swoją karierę tancerki, nawet nie rozpoczynając jej.

Potem była koszykówka, w którą grała zawodowo. Przez kilka lat grała w koszykarskiej drużynie wielosekcyjnego Łódzkiego Klubu Sportowego. Ale jednocześnie pociągała ją muzyka. Choć trener namawiał ją na karierę koszykarską, Delfina wybrała muzykę. I jak czas pokazał, nie pomyliła się co do swojego życiowego powołania.

Młoda Delfina rozpoczęła edukację muzyczną w 1958 roku w Państwowej Wyższej Szkole Muzycznej w Łodzi (obecnie Akademia Muzyczna). Wzięła udział w przesłuchaniu do profesora śpiewu solowego i skrzypka Grzegorza Orłowa. Po udanym przesłuchaniu Delfina została przyjęta do szkoły.

W 1962 roku piosenkarka ukończyła z wyróżnieniem Państwową Wyższą Szkołę Muzyczną. Nie przestała jednak doskonalić swoich umiejętności. Kontynuowała naukę w Wenecji pod okiem Sergiusza Benoniego.

Oszałamiająca kariera w Wielkim Teatrze

Delfina Ambroziak zadebiutowała na scenie Teatru Wielkiego w Łodzi jeszcze jako studentka w maju 1962 roku. Śpiewaczka wykonała główną rolę w operze „Lakme” francuskiego kompozytora Leo Delibesa.

Przez całe życie artystka związana była z Łodzią i Teatrem Wielkim. Stała się jego gwiazdą i primadonną. Jednocześnie otrzymywała propozycje pracy w innych teatrach operowych na całym świecie. Zwłaszcza po zwycięstwie w XX Międzynarodowym Konkursie Wokalnym w Monachium, Ambroziak zaczęła otrzymywać propozycje pracy z całego świata, ale wciąż pozostawała w Łodzi.

W swojej karierze diwa operowa śpiewała wiele ról koloraturowych, lirycznych i sopranowych. Czołową solistkę Teatru Wielkiego można było zobaczyć w wielu operach i operetkach. W szczególności Delfina występowała jako Małgorzata w „Fauście” i „Mefistofelesie”, Gilda w „Rigoletcie”, Mimi w „Cyganerii”, Micaëla w „Carmen”, Hrabina oraz Eudocja w „Weselu Figara”, Donna Elwira w „Don Giovannim”, Jarosławna w „Księciu Igorze” i w innych rolach.

Warto zauważyć, że kariera muzyczna Delfiny Ambroziak nie ograniczała się do Teatru Wielkiego. Śpiewaczka występowała również na scenach innych teatrów operowych. Nie tylko w Polsce, ale także w całej Europie i Stanach Zjednoczonych. Była również częstym gościem wielu festiwali muzycznych.

Ponadto śpiewaczka dokonała licznych nagrań polskich koncertów dla radiostacji w Polsce, Niemczech i Austrii.

Od 1988 do 2011 roku Delfina Ambroziak pracowała w Akademii Muzycznej. Uczyła śpiewu solowego. Większość studentów Ambroziak ukończyła Akademię z wyróżnieniem i rozpoczęła karierę w operach i teatrach.

Ale kariera pedagogiczna diwy operowej nie ograniczała się tylko do tego. Była również recenzentką wielu prac dyplomowych na uniwersytetach w Łodzi, Wrocławiu, Gdańsku i Warszawie. Ponadto brała udział jako juror w licznych międzynarodowych konkursach wokalnych.

W 1992 roku Delfina Ambroziak otrzymała tytuł naukowy profesora sztuki muzycznej.

Wieloletnia solistka Teatru Wielkiego otrzymała również wiele prestiżowych nagród. W szczególności Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski, Złoty Krzyż Zasługi, odznakę Zasłużony Działacz Kultury oraz srebrny medal Zasłużony Kulturze Gloria Artis.

W 2023 roku, z okazji urodzin Łodzi, Ambroziak otrzymała medal „za działania na rzecz rozwoju Łodzi przyznawany z okazji 600-lecia Miasta”.

Życie osobiste, pasje i zainteresowania

Primadonna Teatru Wielkiego była dwukrotnie zamężna. Jej pierwszym mężem był znany łódzki muzyk, dyrygent i profesor Rajmund Ambroziak. To właśnie jego nazwisko Delfina nosiła do końca życia. Z małżeństwa z Rajmundem Ambroziakiem diwa operowa urodziła syna Jacka. W 1967 roku małżeństwo Delfiny i Rajmunda się rozpadło.

Jej wybrankiem został Tadeusz Kopacki, tenor i wieloletni solista Teatru Wielkiego w Łodzi. Małżeństwo trwało ponad czterdzieści lat. Zamieszkali w Łodzi, mieli też dom w Grotnikach.

W latach 70. w jednym z wywiadów Kopacki mówił o swojej żonie. Powiedział, że Delfina była bardzo oddana swojej pracy — muzyce, a także lubiła malować, więc kolekcjonowała obrazy.

Kopacki powiedział również, że zajęło mu dużo czasu przekonanie ukochanej, że rekreacja na świeżym powietrzu może być świetną rozrywką. Z czasem diwa operowa sama stała się wielką fanką kempingów. A w wakacje uwielbiała gotować coś pysznego dla swoich bliskich.

Wybitna śpiewaczka operowa zmarła 9 stycznia 2024 roku. Została pochowana na Cmentarzu Dola w Łodzi.

Delfina Ambroziak całe swoje życie poświęciła muzyce i Łodzi. W jednym z wywiadów powiedziała, że była tak zajętą muzyką, że nie miała czasu na życie społeczne czy polityczne. Powiedziała również, że bez względu na to, gdzie była, jej serce zawsze było w Łodzi.

„Łódź jest moim miejscem na ziemi i tak już zostanie” — mówiła diwa operowa.

Słowa, które okazały się prorocze.

Comments

...